Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) przeprowadził przeszukania w biurach sieci Lidl oraz czterech firm przewozowych współpracujących z tą siecią. Jednocześnie wszczęto postępowanie wyjaśniające dotyczące podejrzenia zmowy na rynku pracy.
Według UOKiK analizowane porozumienie mogło polegać na tym, że przewoźnicy obsługujący centra dystrybucyjne Lidla uzgadniali między sobą, iż nie będą „podbierać” sobie kierowców.
W praktyce oznaczałoby to brak konkurencji o pracowników między firmami transportowymi, co mogło ograniczać ich mobilność zawodową i wpływać na warunki zatrudnienia.
Urząd wskazuje również, że możliwe było stworzenie mechanizmów wspierających takie ustalenia, m.in. poprzez ograniczanie dostępu kierowców do centrów dystrybucyjnych po zmianie pracodawcy.
Postępowanie ma charakter wyjaśniający i nie jest prowadzone przeciwko konkretnym podmiotom. UOKiK podkreśla, że dopiero analiza zebranych materiałów zdecyduje o ewentualnym postawieniu zarzutów.
Przeszukania objęły:
Jeśli zarzuty się potwierdzą, przedsiębiorcom może grozić kara finansowa do 10 proc. rocznego obrotu. Menedżerowie odpowiedzialni za zawarcie zmowy mogą zostać ukarani grzywną do 2 mln zł.
Prezes UOKiK Tomasz Chróstny podkreślił, że zmowy na rynku pracy są nielegalne i szkodzą zarówno pracownikom, jak i konkurencji między firmami.
Urząd przypomniał także o możliwości skorzystania z programu leniency, który pozwala uczestnikom nielegalnego porozumienia na obniżenie lub nawet uniknięcie kary w zamian za współpracę i przekazanie dowodów.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze