Reklama

Dramat podczas rajdu samochodowego

27/07/2025 08:08

Trzech kibiców zginęło podczas rajdu Fourme w środkowej Francji. Zostali potrąceni przed samochód jednej z uczestniczek imprezy, która zjechała z drogi - poinformowała w sobotę agencja AFP.

Do wypadku doszło w pobliżu miejscowości Ambert w departamencie Puy-de-Dome. Osoby, które poniosły śmierć, znajdowały się w strefie, gdzie przebywanie było niedozwolone. Według prokuratury, która wszczęła śledztwo, ofiarami byli bracia w wieku 70 i 60 lat oraz 44-letni ojciec rodziny.

Prowadząca samochód, która ma być „zszokowana”, także odniosła obrażenia i została przetransportowana do szpitala.

Portal lejdc.fr podaje, że tragedia rozegrała się na prostym odcinku trasy. Samochód rajdowy marki Peugeot 208, przystosowany do startów w zawodach, z nieznanych na razie przyczyn wypadł z drogi. Następnie przejechał przez pobliskie pole i wpadł w tłum ludzi, zatrzymując się dopiero w polu kukurydzy.

Po wypadku organizatorzy natychmiast przerwali rajd. Prefektura wydała apel, aby widzowie opuścili teren zawodów i unikali drogi departamentalnej nr 251. Na miejscu błyskawicznie pojawiło się blisko 30 strażaków i tyle samo żandarmów.

Według wstępnych informacji, osoby potrącone przez pojazd znajdowały się w miejscu oznaczonym czerwonymi banerami – teoretycznie niedostępnym dla publiczności. Okoliczności zdarzenia pozostają jednak niejasne i wymagają dokładnego wyjaśnienia.

Francuska prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci. Sprawę prowadzi brygada dochodzeniowa w Thiers, wspierana przez funkcjonariuszy z Ambert. Pojazd, który brał udział w wypadku, zostanie poddany szczegółowej analizie technicznej. Zaplanowano także badania toksykologiczne kierowcy i pilota.

To nie pierwszy śmiertelny wypadek w tej imprezie - w 2024 roku w trakcie tej zginął steward.

W organizowanym od 1965 roku rajdzie w obecnej edycji wystartowało 167 ekip.

PAP/Fakt.pl/red.
Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo wm.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości