W 1944 roku z warszawskiej kolekcji zniknęły „Dzieci nad wodą” Feliksa Michała Wygrzywalskiego. Po 82 latach śląscy kryminalni wpadli na trop skarbu, który wisiał spokojnie na ścianie jednego z mieszkań w Katowicach. Dla domowników był po prostu „rodzinną pamiątką”.
Działania mające na celu zlokalizowanie obrazu, który w 1944 roku zniknął z prywatnej kolekcji Leona Babińskiego, prowadzili śląscy kryminalni wspierani przez funkcjonariuszy Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości w Krakowie.
Mundurowi ustalili, że w jednym z mieszkań na terenie Katowic może znajdować się zaginione dzieło Wygrzywalskiego – „Dzieci nad wodą”.
Informacje pozwoliły wszcząć postępowanie w sprawie paserstwa, a działania prowadzone w grudniu zeszłego roku zakończyły się sukcesem – obraz został odnaleziony i zabezpieczony.
Z relacji właściciela mieszkania wynika, że dzieło przekazywane było z pokolenia na pokolenie, a on sam historii obrazu nie zna i nie wie, jak jego rodzina weszła w jego posiadanie.

fot. Policja
Podczas działań przy obrazie obecni byli eksperci z Muzeum Śląskiego, którzy przeprowadzili dokładną identyfikację, sporządzili opis stanu dzieła i wykonali dokumentację fotograficzną.
Opinia biegłego z zakresu historii sztuki potwierdziła, że odnalezione dzieło jest oryginalnym obrazem Wygrzywalskiego. Jego wartość oszacowano na około 25 tysięcy złotych.
Dotychczas nikomu nie przedstawiono zarzutów. Śledztwo prowadzone jest pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Katowice-Południe i ma wyjaśnić okoliczności pojawienia się obrazu w Katowicach.
Na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego śledczy podejmą decyzje procesowe oraz rozstrzygną o dalszym losie zabezpieczonego dzieła.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze