Rynek samochodów elektrycznych w Polsce wyraźnie zwolnił po wyczerpaniu środków z programu „NaszEauto”. Choć w pierwszym kwartale 2026 roku zarejestrowano 8,8 tys. nowych aut na prąd, tempo wzrostu zaczęło spadać względem końcówki ubiegłego roku.
W samym marcu liczba rejestracji wyniosła 3,4 tys., co oznacza wzrost o 80 proc. rok do roku. Mimo to branża zauważa wyraźne osłabienie zainteresowania po zakończeniu systemu dopłat.
Wnioski do programu mają być przyjmowane jeszcze do końca kwietnia, jednak ich realizacja będzie możliwa tylko w przypadku pojawienia się dodatkowego finansowania.
Najpopularniejszymi samochodami elektrycznymi w Polsce w pierwszym kwartale 2026 roku okazały się modele BMW iX1 oraz BMW iX2.
Na polskie drogi trafiło:
659 egzemplarzy BMW iX1,
519 sztuk BMW iX2,
451 Tesli Model Y,
439 Skód Elroq,
385 Tesli Model 3.
Jeszcze w 2025 roku liderem rynku była Tesla, jednak obecnie marka notuje spadki sprzedaży. Liczba rejestracji Tesli zmniejszyła się o 6,3 proc. rok do roku, a w przypadku Modelu Y spadek wyniósł 13,6 proc.
Dla porównania BMW zwiększyło sprzedaż elektryków o 430 proc., a chiński BYD zanotował wzrost sięgający 487 proc.
Mimo zakończenia dopłat, wśród najpopularniejszych aut elektrycznych dominują droższe modele.
Najtańsze elektryki dostępne obecnie w polskich salonach to:
BYD Dolphin Surf – od 82 700 zł,
Citroen e-C3 – od 107 950 zł,
Fiat Grande Panda – od 107 tys. zł,
Volkswagen ID.4 – od 127 490 zł.
Z kolei za najpopularniejsze modele trzeba zapłacić znacznie więcej:
BMW iX1 – od 223 500 zł,
BMW iX2 – od 232 500 zł,
Mercedes-Benz EQA – od 229 300 zł,
Tesla Model Y – od 189 990 zł.
Eksperci zwracają uwagę, że podawane ceny dotyczą podstawowych wersji wyposażenia i najmniejszych baterii. Wybór większego akumulatora, zapewniającego dłuższy zasięg, często oznacza dopłatę nawet około 50 tys. zł.
W przeciwieństwie do aut elektrycznych, dużą popularność zdobywają hybrydy plug-in. W marcu Polacy zarejestrowali niemal 5 tys. takich pojazdów, co oznacza wzrost o 109 proc. rok do roku.
Najpopularniejsze modele hybryd plug-in to głównie auta chińskich producentów:
Omoda 9,
BYD Seal U,
Jaecoo 7,
Chery Tiggo 8,
Chery Tiggo 9.
Coraz większą część rynku zajmują także klasyczne hybrydy. W pierwszym kwartale 2026 roku zarejestrowano w Polsce 78,1 tys. takich samochodów, co przełożyło się na ponad 51 proc. udziału w rynku nowych aut.
Zmieniają się również preferencje kierowców kupujących nowe samochody. W marcu jedynie co czwarte rejestrowane auto miało silnik benzynowy.
Spada także popularność diesli. Udział samochodów z silnikiem wysokoprężnym po raz pierwszy w historii pomiarów obniżył się poniżej 6 proc.
Jeszcze sześć lat temu diesel odpowiadał za około 20 proc. rynku nowych samochodów osobowych w Polsce.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Treść artykułu jest niezbyt rzetelna. Spadek sprzedaży diesli niekoniecznie wynika ze zmiany preferencji kupujących a chyba bardziej z powodu znacznie zmniejszonej podaży. Pod wpływem polityki i nacisku Unii Europejskiej poszczególni producenci zaczęli wycofywać się z produkcji diesli i wielu nie ma już ich w sprzedaży. Przykładem może być np. Dacia Duster której silnik wysokoprężny 1,5 dci był i jest najbardziej doceniany i pożądany przez nabywców ze względu na niezawodność i ekonomiczność. I co z tego? Diesla nie ma już w ofercie, nabywca nowego auta, z salonu, jeżeli chce Dustera to musi kupić go z innym silnikiem. Nie z wyboru tylko z konieczności.
Treść artykułu jest niezbyt rzetelna. Spadek sprzedaży diesli niekoniecznie wynika ze zmiany preferencji kupujących a chyba bardziej z powodu znacznie zmniejszonej podaży. Pod wpływem polityki i nacisku Unii Europejskiej poszczególni producenci zaczęli wycofywać się z produkcji diesli i wielu nie ma już ich w sprzedaży. Przykładem może być np. Dacia Duster której silnik wysokoprężny 1,5 dci był i jest najbardziej doceniany i pożądany przez nabywców ze względu na niezawodność i ekonomiczność. I co z tego? Diesla nie ma już w ofercie, nabywca nowego auta, z salonu, jeżeli chce Dustera to musi kupić go z innym silnikiem. Nie z wyboru tylko z konieczności.