Peter Greene, amerykański aktor, którego role w „Masce” i „Pulp Fiction” przyniosły mu sławę, został znaleziony martwy w swoim nowojorskim mieszkaniu. Miał 60 lat. Informację o śmierci potwierdził jego wieloletni menedżer, Gregg Edwards.
Peter Greene, znany z ekranowych kreacji złoczyńców, został znaleziony nieprzytomny w swoim mieszkaniu na Lower East Side w Nowym Jorku w piątek po południu, około godziny 15:25. Służby stwierdziły jego zgon na miejscu. Policja nie podejrzewa udziału osób trzecich, a dokładną przyczynę śmierci ma ustalić lekarz sądowy.
Greene, który w latach 90. zdobył uznanie za rolę bezwzględnego Doriana Tyrella w „Masce” u boku Jima Carreya i Cameron Diaz, a także jako sadystyczny Zed w „Pulp Fiction” Quentina Tarantino, pozostawił po sobie niemal 95 ról filmowych. Jego wieloletni menedżer Gregg Edwards wspomina go jako perfekcjonistę, który choć miał opinię trudnego współpracownika, w każdą rolę angażował się całym sercem.
— Naprawdę jeden z wielkich aktorów naszego pokolenia. Miał ogromne serce. Będzie mi go brakowało. Był wspaniałym przyjacielem — mówi Edwards.
Peter Greene miał rozpocząć w styczniu zdjęcia do niezależnego thrillera „Mascots” z Mickeyem Rourke. Aktor pochodził z Montclair w New Jersey, a w wieku 15 lat opuścił dom i mieszkał na ulicach Nowego Jorku. W przeszłości otwarcie przyznał się do problemów z narkotykami, które sięgnął w młodości.
Greene na zawsze pozostanie w pamięci fanów jako ikoniczny ekranowy złoczyńca, którego role w kultowych produkcjach Hollywood wciąż wywołują podziw i pamięć o jego talencie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze