Jak informuje Radio Eska, 57-letnia specjalistka w dziedzinie patomorfologii miała prowadzić badania medyczne na martwych płodach poza placówką medyczną, we własnym domu. Po zakończeniu tych działań ciała miały być umieszczane w workach, a następnie zakopywane na należącej do niej działce.
Do szokującego odkrycia doszło w miejscowości Lutoryż koło Rzeszowa. Zawiadomienie o sprawie wpłynęło do organów ścigania w środę, 10 czerwca. Dzień później prokurator wydał nakaz zatrzymania 57-letniej mieszkanki Rzeszowa, Magdaleny H. Kobietę zatrzymano w piątek, 12 czerwca, na terenie Zamościa. Śledczy planują przesłuchać ją w charakterze osoby podejrzanej.
Jak ustaliło Radio Eska, na działce w Lutoryżu, która została wcześniej sprzedana nowym właścicielom, odnaleziono dotychczas szczątki około 50 martwych płodów. Zabezpieczony materiał ma zostać poddany badaniom porównawczym DNA. Podczas przeszukania terenu natrafiono również na bloczki parafinowe oraz preparaty mikroskopowe.
Według nieoficjalnych ustaleń lekarka miała wyjaśniać, że podczas pandemii COVID-19 wynosiła ze szpitala martwe płody w celu prowadzenia badań naukowych. Jak twierdziła, analizy wykonywała w swoim domu. Po ich zakończeniu szczątki miały być pakowane do worków jutowych i zakopywane na posesji, na której znajdował się wówczas niezamieszkany budynek. W tamtym okresie kobieta była zatrudniona w Szpitalu Klinicznym nr 2 w Rzeszowie, dojeżdżając do pracy z Zamościa.
Prokuratura nie wyklucza, że w sprawę mogły być zaangażowane także inne osoby oraz dodatkowe miejsca. Obecnie kilkudziesięciu funkcjonariuszy policji prowadzi dalsze prace na terenie dawnej nieruchomości lekarki. Przeszukiwania mają potrwać jeszcze kilka dni, ponieważ do sprawdzenia pozostaje około pięciu arów gruntu.
Postępowanie prowadzone jest pod kątem znieważenia zwłok oraz nielegalnego składowania niebezpiecznych odpadów. Za te czyny grożą kary pozbawienia wolności odpowiednio do dwóch oraz do dwunastu lat.
Według doniesień medialnych pierwszego odkrycia dokonał operator koparki pracujący przy realizacji nowej inwestycji mieszkaniowej. Obecni właściciele działki rozpoczęli budowę kilku domów jednorodzinnych. Po natrafieniu na szczątki roboty zostały natychmiast wstrzymane, a na miejsce wezwano odpowiednie służby.
Do sprawy odniósł się także Uniwersytecki Szpital Kliniczny im. Fryderyka Chopina w Rzeszowie. Przedstawiciele placówki podkreślają, że każdy materiał przekazywany do dalszego postępowania jest odpowiednio ewidencjonowany, co umożliwia prześledzenie jego pochodzenia oraz sposobu postępowania z nim. Zdaniem kierownictwa szpitala nie ma obecnie podstaw do łączenia ujawnionej sprawy z działalnością tej placówki.
Szpital zaznaczył również, że funkcjonuje zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa i wewnętrznymi procedurami. Jednocześnie zadeklarował gotowość do współpracy z organami prowadzącymi postępowanie oraz udzielania informacji dotyczących stosowanych procedur.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze