Wojskowi prokuratorzy związani ze śledztwem ws. katastrofy smoleńskiej oraz jeden z oskarżycieli, który bezpośrednio zajmował się śledztwem zostali przeniesieni do innych jednostek. Mają trafić między innymi do Bartoszyc i Hrubieszowa. Nie będą tam prokuratorami, lecz zwykłymi żołnierzami.
Jak wyjaśnił rzecznik MON-u Bartłomiej Misiewicz, to normalne decyzje kadrowe, jakie minister obrony narodowej podejmuje wobec żołnierzy.