- Domagamy się lepszego traktowania naszej profesji - mówił jeden z ratowników, który wraz z kolegami i koleżankami po fachu wyszedł dziś na ulice Wadowic. - Zarabiam 1730 złotych na rękę - skarżył się.
Ratownicy protestują przeciwko małym pensjom. Wspiera ich grupa z sąsiednich powiatów.