Departament Stanu USA odmówił komentarza w sprawie wjazdu Zbigniewa Ziobry do Stanów Zjednoczonych. Tymczasem polskie MSZ zapowiada oficjalne pytania do władz USA i Węgier dotyczące dokumentów, które umożliwiły byłemu ministrowi przekroczenie granic mimo unieważnionych paszportów.
Sprawa pobytu Zbigniewa Ziobry w Stanach Zjednoczonych nabiera międzynarodowego wymiaru. Departament Stanu USA odmówił ujawnienia, na jakiej podstawie były minister sprawiedliwości został wpuszczony na terytorium Stanów Zjednoczonych. Amerykańska administracja tłumaczy swoją decyzję poufnością danych wizowych.
W odpowiedzi przekazanej PAP rzecznik Departamentu Stanu podkreślił, że przepisy nie pozwalają na komentowanie indywidualnych spraw dotyczących wiz i przekraczania granic. Jednocześnie zaznaczono, że relacje polsko-amerykańskie pozostają bliskie i oparte na wieloletniej współpracy politycznej oraz gospodarczej.
Milczenie Waszyngtonu nie kończy jednak sprawy. Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych zapowiedziało wystąpienie do władz USA oraz Węgier z pytaniami dotyczącymi legalności podróży Ziobry. Rzecznik MSZ Maciej Wewiór poinformował, że Polska chce ustalić, jakie dokumenty umożliwiły byłemu ministrowi opuszczenie Węgier oraz wjazd do Stanów Zjednoczonych mimo wcześniejszego unieważnienia jego paszportów przez polskie władze.
Zbigniew Ziobro przebywał wcześniej na Węgrzech, gdzie uzyskał ochronę międzynarodową. W Polsce były minister jest objęty śledztwem prowadzonym przez prokuraturę. Zarzuty dotyczą m.in. kierowania zorganizowaną grupą przestępczą oraz wykorzystywania stanowiska publicznego do działań o charakterze przestępczym. Sam Ziobro konsekwentnie odrzuca oskarżenia.
Do tej pory głosu w sprawie nie zabrały ani amerykańskie Ministerstwo Bezpieczeństwa Krajowego, ani Biały Dom. Brak odpowiedzi ze strony Waszyngtonu dodatkowo podsyca polityczne emocje wokół sprawy byłego ministra sprawiedliwości.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze