Zielony kolor, muzyka, parady i radość – Dzień Świętego Patryka obchodzony 17 marca to jedno z niewielu świąt narodowych, które przyciąga uśmiech, a nie refleksję nad tragedią. Ambasador Irlandii w Polsce opowiada, jak to irlandzkie święto podbiło serca ludzi na całym świecie, w tym także w Polsce.
Święta narodowe najczęściej przypominają dramatyczne wydarzenia, wojny czy walkę o niepodległość. Dzień Świętego Patryka, obchodzony 17 marca, jest jednak radosnym wyjątkiem – podkreśla w rozmowie z PAP ambasador Irlandii w Polsce Patrick Haughey.
– Ogromną dumę sprawia mi obserwowanie, jak Dzień Świętego Patryka jest obchodzony na całym świecie – mówi dyplomata. – Co więcej, także w Polsce rośnie zainteresowanie tym świętem. Dostajemy listy ze szkół z całego kraju, uczniowie piszą, że świętują i poznają historię Irlandii.
Popularność święta w dużej mierze zawdzięcza irlandzkiej diasporze. Choć w samej Irlandii mieszka około 7 mln osób, to na świecie liczbę osób pochodzenia irlandzkiego szacuje się na 70 mln. – W Stanach Zjednoczonych żyje 35 mln osób o irlandzkim pochodzeniu, a w miastach takich jak Nowy Jork czy Chicago odbywają się ogromne parady – przypomina Haughey.
Polska ma swoją szczególną diasporę – wiele osób mieszkało w Irlandii i wróciło do kraju, przywożąc ze sobą sympatię i wspomnienia związane z irlandzką kulturą.
Historia święta sięga V wieku, kiedy Święty Patryk przybył do Irlandii z misją chrystianizacyjną. – W Irlandii wiele osób zaczyna Dzień Świętego Patryka mszą, a potem uczestniczą w paradach w miastach i nawet małych wioskach – mówi ambasador. – Potem często idą do pubów, słuchają muzyki, jedzą, piją i cieszą się towarzystwem – dodaje, podkreślając, że puby na całym świecie wyróżnia wyjątkowa atmosfera zabawy.
Z biegiem czasu święto, początkowo związane z modlitwą i refleksją, przekształciło się w globalną celebrację irlandzkiej kultury i dziedzictwa, pełną parady, festiwale i radosne spotkania.
Święty Patryk urodził się w rzymskiej Brytanii pod koniec IV wieku, został porwany przez irlandzkich piratów i spędził sześć lat w niewoli. Po powrocie do domu wrócił do Irlandii jako misjonarz, by szerzyć chrześcijaństwo, i zmarł 17 marca 461 roku – od tego dnia Irlandia świętuje jego pamięć.
W Polsce coraz więcej osób włącza się w tę radosną tradycję, pokazując, że irlandzki duch i zielone świętowanie nie znają granic.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze