Reklama

Złe wieści dla Wojciecha Szczęsnego

Hansi Flick odsłonił karty w sprawie obsady bramki Barcelony. Choć do kadry wraca Marc-André ter Stegen, sensacyjnie to nie on, a Joan García pozostaje numerem jeden. Dla Wojciecha Szczęsnego pojawił się jednak promyk nadziei.

Sytuacja Wojciecha Szczęsnego w Barcelonie zmienia się z tygodnia na tydzień, a ostatnie wydarzenia przyniosły kolejną odsłonę bramkarskiej układanki. Podczas konferencji prasowej przed spotkaniem Ligi Mistrzów z Eintrachtem Frankfurt trener Hansi Flick w końcu rozwiał wątpliwości dotyczące zdrowia i przyszłości Marca-André ter Stegena. Niemiec przyznał, że jego rodak otrzymał od lekarzy zielone światło do gry, co potwierdziły sygnały z ostatniego treningu.

Jednocześnie szkoleniowiec nie pozostawił złudzeń co do najbliższych tygodni: „Joan García nadal będzie bramkarzem numer 1” — zapowiedział Flick. To oznacza, że Szczęsny, odsunięty od gry po powrocie Hiszpana, wciąż musi czekać na swoją szansę.

Reklama

Nowe światło na sprawę rzuciła jednak dziennikarka radia COPE, Helena Condis, znana z dobrych źródeł w klubie. Jak twierdzi, powrót ter Stegena nie oznacza jego automatycznego awansu w hierarchii. Wręcz przeciwnie — miał on spaść na trzecie miejsce. „Jeśli Joan García dozna kontuzji, zagra Szczęsny” — podkreśla Condis.

To ważna informacja dla polskiego bramkarza, który w tym sezonie zanotował dziewięć występów, głównie dzięki problemom zdrowotnym Garcii. Po raz ostatni pojawił się między słupkami miesiąc temu, w wygranym 4:2 meczu z Celtą.

Reklama

Przyszłość ter Stegena pozostaje niepewna. Niemca łączono ostatnio z kilkoma klubami, a kataloński „Sport” poinformował nawet o zainteresowaniu ze strony tureckiego Besiktasu. W Barcelonie coraz częściej mówi się, że jego powrót do dawnej roli może okazać się mało prawdopodobny.

Szczęsny nie stoi więc przed szczelnie zamkniętymi drzwiami — choć nie są one jeszcze szeroko otwarte, sytuacja może w każdej chwili obrócić się na jego korzyść.

Źródło: onet.pl
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama