Prokuratura wyjaśnia okoliczności brutalnego ataku na dworcu kolejowym Łódź-Żabieniec. 41-letni mężczyzna miał kopnąć w głowę 55-letnią kobietę, która po wyjściu z pociągu szła schodami w kierunku pętli tramwajowej. Poszkodowana trafiła do szpitala, a podejrzany usłyszał zarzuty.
Do zdarzenia doszło 22 maja przed godz. 7:00 na dworcu kolejowym Łódź-Żabieniec. Według ustaleń śledczych 55-letnia kobieta po wyjściu z pociągu szła schodami w kierunku pętli tramwajowej.
W pewnym momencie straciła równowagę i otarła się o nieznaną kobietę. Partner tej kobiety zareagował agresją. 41-latek kopnął 55-latkę w głowę, doprowadzając do jej upadku.
Jak przekazał Paweł Jasiak z Prokuratury Okręgowej w Łodzi, kobieta doznała stłuczenia głowy, zasinień, złamania żebra oraz krwiaka.
Atak został zarejestrowany przez kamerę monitoringu. Po zdarzeniu napastnik uciekł z miejsca incydentu. Poszkodowana wymagała pomocy medycznej i trafiła do szpitala.
Podejrzany został zatrzymany przez policjantów. Mężczyzna usłyszał zarzut spowodowania uszczerbku na zdrowiu z błahego powodu, w warunkach recydywy wielokrotnej.
Śledczy informują, że 41-latkowi grozi kara do 7,5 roku pozbawienia wolności. Prokuratura zapowiedziała skierowanie do sądu wniosku o tymczasowe aresztowanie podejrzanego.
Z ustaleń śledczych wynika, że 41-latek był wcześniej wielokrotnie karany. W więzieniach spędził łącznie ponad sześć lat, między innymi za atak na funkcjonariusza, rozboje oraz groźby karalne.
Mężczyzna przyznał się do winy. Podczas przesłuchania próbował tłumaczyć swoje zachowanie. Jak relacjonował rzecznik łódzkiej prokuratury, podejrzany twierdził, że kopnął pokrzywdzoną, ponieważ wydawało mu się, że kobieta sięga do torebki jego partnerki. Według prokuratury zgromadzone dowody przeczą tej wersji wydarzeń.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze