Prokuratura wyjaśnia okoliczności śmierci 16-letniej Gabrieli z Białej Podlaskiej. Zarzut zabójstwa usłyszał jej 19-letni partner Dominik F., który decyzją sądu trafił do aresztu. Z najnowszych ustaleń wynika, że przed tragedią dziewczyna miała pisać do znajomej o problemach w relacji i rozważać wyprowadzkę z mieszkania zajmowanego wspólnie z chłopakiem.
Do tragedii doszło w Białej Podlaskiej. Według ustaleń śledczych 16-letnia Gabriela została zaatakowana nożem w mieszkaniu, które wynajmowała ze swoim chłopakiem przy ul. Polnej. Nastolatka miała doznać licznych ran w okolicach szyi i tułowia. Zmarła na miejscu.
Zarzut zabójstwa usłyszał 19-letni Dominik F. Mężczyzna przyznał się do zarzucanego mu czynu. Po decyzji sądu został przewieziony do Zakładu Karnego w Białej Podlaskiej, gdzie przebywa w areszcie na czas trwania śledztwa.
Śledczy ustalają motywy działania podejrzanego oraz dokładny przebieg zdarzeń. Badany jest również wątek dotyczący zachowania 19-latka przed tragedią.
Według dotychczasowych ustaleń do śmierci nastolatki mogło dojść między 2 a 3 czerwca. W czwartek 4 czerwca dziewczyna miała odwiedzić matkę w rodzinnym domu w Leśnej Podlaskiej. Gdy kontakt z córką się urwał, kobieta zgłosiła jej zaginięcie.
Policjanci odnaleźli ciało 16-latki w mieszkaniu wynajmowanym przez jej partnera. Śledczy przekazali, że po zbrodni sprawca miał zacierać ślady, między innymi niszcząc kartę SIM z telefonu dziewczyny.
Wirtualna Polska dotarła do prywatnych wiadomości i nagrań sprzed zbrodni. Z relacji wynika, że Gabriela miała kontaktować się ze znajomą, z którą rozmawiała o swojej relacji z Dominikiem F. W kwietniu nastolatka pisała o problemach w związku i o tym, że musi przemyśleć, dokąd mogłaby się wyprowadzić.
W wiadomościach pojawiały się również obawy dotyczące używania przez chłopaka substancji psychoaktywnych. Według rozmów ujawnionych przez WP dziewczyna skarżyła się, że partner miał palić marihuanę. W innym wpisie wyrażała niepokój, że może sięgać po inne środki.
Do znajomych miały też trafić nagrania, na których 19-latek mówił o „stymulantach” oraz twierdził, że „każdy próbuje go zniszczyć”. Osoba, która przekazała nagrania, przyznała, że materiały były niepokojące, ale nie wynikało z nich wprost, że nastolatce grozi niebezpieczeństwo.
Gabriela i Dominik F. znali się ze szkoły. Uczyli się w Zespole Szkół Zawodowych nr 2 w Białej Podlaskiej. On był uczniem klasy maturalnej technikum, ona chodziła do drugiej klasy. W styczniu razem uczestniczyli w studniówce.
Sprawą dziewczyny szkoła zajmowała się jeszcze przed tragedią. Powodem była jej wyprowadzka z internatu do mieszkania chłopaka. Dyrektor placówki przekazał, że prowadzono rozmowy zarówno z matką nastolatki, jak i z samą Gabrielą. W kwietniu szkoła skierowała pisma do GOPS-u w Leśnej Podlaskiej oraz do sądu, wskazując na nietypową sytuację, w której osoba nieletnia nie mieszkała ani pod opieką rodziców, ani w internacie.
Kierowniczka GOPS w Leśnej Podlaskiej potwierdziła, że informacja ze szkoły dotarła do ośrodka. Jak przekazała, rodzina była objęta pomocą, a instytucja podejmowała kroki w tej sprawie. Szczegółów nie ujawniono.
Po śmierci nastolatki szkoła objęła wsparciem psychologicznym uczniów, nauczycieli i pracowników. Dyrektor placówki wspominał Gabrielę jako uczennicę ambitną i aktywną.
Jak przekazał, 16-latka miała bardzo wysoką średnią i wzorowe zachowanie. Otrzymała stypendium Lubelskiej Kuźni Talentów, angażowała się również w życie szkoły i brała udział w miejskich uroczystościach jako członkini pocztu sztandarowego.
W sprawie trwa śledztwo prowadzone przez prokuraturę. Śledczy ustalają wszystkie okoliczności tragedii oraz motyw działania podejrzanego.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze