Sprawa śmiertelnie niebezpiecznego skrzyżowania na łódzkim osiedlu Nowosolna trafiła do prokuratury. Mieszkańcy złożyli doniesienie na miejskich urzędników. Kroplą, która przelała czarę goryczy, była niedawna śmierć kobiety, która zginęła potrącona przez ciężarówkę.
Pod koniec kwietnia zginęła na tym skrzyżowaniu 53-letnia córka pani Anastazji. Kobieta nie może pogodzić się z tragedią. - Jak ktoś mógł do tego doprowadzić? Tyle osób już tutaj zginęło. Jakim cudem to nie skłania urzędników do myślenia? - płacze kobieta. Zwraca uwagę na obietnice budowy obwodnicy, która miałaby rozluźnić ruch na miejskich ulicach. - Tędy tiry jeżdżą na skróty - twierdzi.