Nowy system kontroli granicznej EES zacznie obowiązywać w całej Unii Europejskiej od 10 kwietnia 2026 roku. Jak informował serwis biznes.interia.pl, zmiany obejmą pełną rejestrację podróżnych spoza Wspólnoty, co może przełożyć się na wydłużenie czasu odpraw na granicach i lotniskach.
Unijny System Wjazdu/Wyjścia (EES) obejmie 29 krajów Europy i wprowadzi nowy sposób monitorowania ruchu granicznego. Jak podaje gazeta.pl, tradycyjne stemple w paszportach zostaną zastąpione cyfrową rejestracją przekroczeń granicy oraz odmów wjazdu dla obywateli państw trzecich podróżujących w ramach krótkich pobytów.
System będzie automatycznie zapisywał każdy wjazd i wyjazd z terytorium UE. Gromadzone będą dane osobowe z dokumentów podróży, a także informacje o czasie i miejscu przekroczenia granicy.
Istotnym elementem EES będzie wykorzystanie danych biometrycznych, w tym zdjęć twarzy oraz odcisków palców. Rozwiązanie ma zwiększyć skuteczność identyfikacji podróżnych oraz ułatwić wykrywanie osób przekraczających dozwolony czas pobytu w strefie Schengen lub niespełniających warunków wjazdu.
Z danych Komisja Europejska wynika, że już na etapie wdrażania systemu ponad 24 tys. osób nie zostało wpuszczonych na teren UE z powodu nieprawidłowości w dokumentach, a ponad 600 uznano za zagrożenie dla bezpieczeństwa.
System obejmie obywateli państw trzecich – zarówno tych objętych obowiązkiem wizowym, jak i zwolnionych z wiz, m.in. z Wielkiej Brytanii, Stanów Zjednoczonych czy Kanady.
Z obowiązku rejestracji wyłączone będą osoby korzystające ze swobody przepływu w UE, posiadacze zezwoleń na pobyt długoterminowy oraz wybrane grupy, takie jak członkowie rodzin obywateli UE, załogi środków transportu czy uczestnicy misji NATO. W systemie nie uczestniczą również Irlandia i Cypr.
Rejestracja danych odbywać się będzie na granicy, choć w niektórych krajach dostępna jest również aplikacja „Travel to Europe”, umożliwiająca wcześniejsze wprowadzenie danych biometrycznych do 72 godzin przed podróżą.
W pierwszych miesiącach funkcjonowania systemu należy spodziewać się utrudnień. Jak wskazano w informacji przywoływanej przez biznes.interia.pl, obowiązek pełnej rejestracji wszystkich pasażerów spoza UE może znacząco wydłużyć procedury graniczne, szczególnie na największych lotniskach i w okresach wzmożonego ruchu turystycznego.
— W godzinach szczytu czas oczekiwania regularnie sięga obecnie dwóch godzin, a niektóre lotniska mówią o jeszcze dłuższych kolejkach — poinformowały we wspólnym oświadczeniu organizacje ACI Europe oraz Airlines for Europe.
Dodatkowym wyzwaniem będzie ograniczona możliwość zawieszania procedur EES w okresach największego natężenia ruchu, co dotychczas było stosowane przez służby graniczne w celu usprawnienia odpraw.
opr. tom
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze