Kobieta została zaatakowana w swoim domu o 5 rano. Sąsiad bił ją laską inwalidzką i groził śmiercią. Dzięki szybkiej reakcji policji został zatrzymany, a część skradzionego mienia odzyskana. Ile było warte zdrowie i życie 83-latki dla agresora?
Do dramatycznej sytuacji doszło na początku marca na terenie jednej z gmin w woj. opolskim. Około godziny 5.00 rano seniorka wyszła nakarmić kury i po powrocie zastała w domu swojego sąsiada. Mężczyzna wykorzystał fakt, że drzwi wejściowe były otwarte, i wszedł bez jej zgody.
Początkowo twierdził, że chce skorzystać z toalety, ale szybko okazało się, że przyszedł po coś innego. Kazał kobiecie usiąść, groził jej pozbawieniem życia, rzucał przedmiotami i wylał na nią wiadro wody.
W pewnym momencie chwycił laskę inwalidzką i zaczął nią uderzać seniorkę w głowę, powodując zasinienia i krwiaki na rękach oraz obrażenia głowy.
Jak relacjonując policjanci, agresor „w pewnym momencie odrzucił laskę i sięgnął po drewniany klocek do opału, którym zamierzał uderzyć kobietę w głowę”.
Przerażona kobieta zaczęła na szczęście głośno krzyczeć, co spłoszyło napastnika. Następnie wykorzystała moment nieuwagi mężczyzny, uciekła z mieszkania i schroniła się u sąsiadki, która natychmiast wezwała policję i pogotowie.
83-latka trafiła do szpitala – na szczęście jej życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
Śledczy z Komisariatu Policji w Zawadzkiem ustalili miejsce pobytu 46-letniego sprawcy i zatrzymali go na terenie sąsiedniej gminy. Podczas zatrzymania ujawniono przy nim część skradzionej gotówki – 2000 zł z łącznej kwoty 2400 zł.
Mężczyzna usłyszał zarzuty kradzieży pieniędzy, kierowania gróźb karalnych oraz spowodowania obrażeń ciała. Za swoje czyny grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze