Miniserial inspirowany prawdziwymi wydarzeniami z Górnego Śląska ukazuje dramat zatruć ołowiem dzieci. Rodzina prof. Bożeny Hager-Małeckiej zarzuca produkcji fałszowanie wizerunku lekarki i pomniejszanie jej zasług. Wnuk profesor domaga się przeprosin i zapowiada kroki prawne wobec platformy Netflix.
Miniserial miał premierę 11 lutego 2026 roku i od początku był przedstawiany jako opowieść inspirowana prawdziwymi wydarzeniami. Produkcja wraca do jednego z najbardziej dramatycznych rozdziałów w historii Górnego Śląska, pokazując walkę o zdrowie dzieci narażonych na zatrucie ołowiem w rejonie Huty Szopienice. W centrum fabuły znalazła się młoda lekarka, która odkrywa skalę zagrożenia i próbuje nagłośnić problem mimo oporu systemu.
Najwięcej emocji budzi sposób przedstawienia postaci profesor Krystyny Berger, granej przez Agatę Kuleszę. Rodzina prof. Hager-Małeckiej podkreśla, że bohaterka została wyraźnie zainspirowana życiorysem zmarłej lekarki, ale w serialu jej rola została, zdaniem bliskich, pokazana w sposób krzywdzący, niesprawiedliwy i niezgodny z rzeczywistym przebiegiem wydarzeń. Wnuk profesor, Stanisław Torbus, mówił publicznie, że najbardziej boli „brutalne wymazanie realnych zasług” jego babci z historii, którą współtworzyła.
Z informacji podawanych przez rodzinę i media wynika, że prof. Bożena Hager-Małecka odegrała istotną rolę w diagnozowaniu ołowicy, organizowaniu leczenia dzieci, wywieraniu nacisku na władze oraz budowaniu zaplecza medycznego dla walki z epidemią zatruć. To właśnie ten zakres jej działań ma być, według bliskich, pomniejszony albo wypaczony w serialowej narracji. Spór nie dotyczy więc samego prawa twórców do fabularyzacji, lecz granicy między artystyczną interpretacją a naruszeniem dobrego imienia konkretnej osoby.
Do Netfliksa trafiło już ostateczne przedsądowe wezwanie do zaniechania naruszeń dóbr osobistych. Rodzina domaga się sprostowania, przeprosin, a w razie braku porozumienia zapowiada skierowanie sprawy do sądu. W medialnych relacjach pojawiają się również informacje o możliwości dochodzenia zadośćuczynienia pieniężnego. Pełnomocnikiem rodziny jest mecenas Krzysztof Breguła.
Spór wokół „Ołowianych dzieci” szybko przestał być wyłącznie dyskusją o serialu. W tle znalazło się pytanie o odpowiedzialność twórców za sięganie po prawdziwe biografie i historyczne dramaty, zwłaszcza gdy produkcja odwołuje się do osób, których rodziny nadal dbają o pamięć o ich dorobku. W ostatnich dniach sprawa nabrała dodatkowego rozgłosu, bo bliscy profesor zapowiedzieli także działania na rzecz zachowania i upowszechnienia jej dorobku dla kolejnych pokoleń.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze