Reklama

Spożył około litra wódki. Spowodował karambol!

Śledczy ujawnili nowe ustalenia w sprawie tragicznego wypadku w Łomiankach, w którym zginęły dwie młode osoby. Prokuratura przekazała, że 44-letni kierowca Audi, podejrzany o spowodowanie karambolu, kilka godzin wcześniej miał wypić około litra wódki. Mężczyzna usłyszał już zarzuty, podobnie jak pasażer auta, a policja nadal apeluje do świadków o kontakt.

Tragiczny finał na krajowej siódemce

Do wypadku doszło w niedzielne popołudnie na drodze krajowej nr 7 w Łomiankach, na wiadukcie nad ul. Bukową. Według ustaleń śledczych Audi zderzyło się z Toyotą jadącą w kierunku Warszawy. Po uderzeniu Toyota dachowała i wpadła na przeciwległy pas, uszkadzając kolejne pojazdy. W zdarzeniu uczestniczyło łącznie kilka samochodów. 

Na miejscu zginęli pasażerowie Toyoty: 19-letnia kobieta i 15-letni chłopak. Kierowca tego auta został przetransportowany do szpitala śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego i jest w bardzo ciężkim stanie. Ranny został także jeden z kierowców innych uszkodzonych pojazdów. 

Reklama

Prokuratura: wcześniej miał wypić około litra wódki

Najmocniejsze ustalenia śledczych dotyczą kierowcy Audi. Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Piotr Antoni Skiba poinformował, że z zabezpieczonych dowodów wynika, iż około godziny 14 mężczyzna miał spożyć około litra wódki. Do samego wypadku doszło około godziny 18. W mieszkaniu podejrzanego znaleziono też niewielką ilość marihuany. 

Śledczy ustalili również, że 44-latek miał już dwa sądowe zakazy prowadzenia pojazdów mechanicznych, w tym za jazdę po alkoholu. To jedna z kluczowych okoliczności badanych obecnie przez prokuraturę. 

Reklama

Zarzuty dla dwóch mężczyzn

44-letni Patryk R. usłyszał trzy zarzuty. Najpoważniejszy dotyczy spowodowania śmiertelnego wypadku w ruchu drogowym pod wpływem alkoholu, połączonego z ucieczką z miejsca zdarzenia i nieudzieleniem pomocy poszkodowanym. Oprócz tego prokuratura zarzuca mu naruszenie sądowego zakazu prowadzenia pojazdów oraz posiadanie środków odurzających. 

Drugi z zatrzymanych, 33-letni Piotr B., pasażer Audi, usłyszał zarzut nieudzielenia pomocy. Obaj mężczyźni zostali zatrzymani po ucieczce z miejsca wypadku. Według informacji przekazanych przez śledczych, wpadli w ręce policji po około dziewięciu godzinach. 

Reklama

Policja szuka świadków

Śledztwo nadal trwa, a policja apeluje do świadków oraz do kierowców, którzy mogli zarejestrować przebieg wypadku samochodowymi kamerami, o kontakt z komendą w Starych Babicach. Funkcjonariusze podkreślają, że każda informacja może mieć znaczenie dla odtworzenia dokładnego przebiegu tragedii.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama