Miliardy złotych zaległości i setki tysięcy firm z problemami finansowymi. – Trudności z płynnością finansową dotykają nie tylko pojedyncze branże, ale szeroki przekrój gospodarki – podkreśla prezes BIG InfoMonitor. W których regionach Polski przedsiębiorstwa toną w długach i gdzie zadłużenie rośnie najszybciej?
Polskie przedsiębiorstwa zamknęły 2025 rok z ogromnym bagażem przeterminowanych zobowiązań. Według danych Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor oraz bazy BIK niespłacone w terminie rachunki, faktury i kredyty przekroczyły 45 mld zł. Z problemem mierzy się ponad 309 tys. firm.
Choć liczba niesolidnych płatników zaczęła maleć, to kwota zaległości nadal rośnie. Oznacza to, że trudności finansowe coraz silniej koncentrują się w części przedsiębiorstw.
– 45 mld zł zaległości i ponad 309 tys. dłużników to jasny sygnał, że zatory płatnicze to poważny problem systemowy. Trudności z płynnością finansową dotykają nie tylko pojedyncze branże, ale szeroki przekrój gospodarki – podkreśla Paweł Szarkowski, prezes BIG InfoMonitor.
Najwyższe średnie zaległości przypadające na jedną firmę odnotowano w dwóch regionach – na Podkarpaciu i Mazowszu. W obu przypadkach przekraczają one 190 tys. zł.
Jeśli jednak spojrzeć na łączną kwotę przeterminowanych zobowiązań, zdecydowanym liderem pozostaje Mazowsze. Firmy z tego regionu odpowiadają za około 12 mld zł zaległych płatności. Na kolejnych miejscach znajdują się: Śląsk – ponad 5,6 mld zł i Wielkopolska – około 4,6 mld zł.
Zdaniem ekspertów wysoki poziom zadłużenia w tych regionach wynika częściowo ze skali prowadzonej tam działalności gospodarczej.
– Mapa zadłużenia pokazuje kontrasty regionalne. Podczas gdy dług na Mazowszu może wynikać ze skali działalności firm w regionie, to wysokie średnie przeterminowane zadłużenie Podkarpacia sugeruje skrajnie trudną sytuację pojedynczych podmiotów na mniejszych rynkach – wskazuje Szarkowski.

Źródło: Rejestr Dłużników BIG InfoMonitor i baza BIK (dane na koniec 2025 roku)
Zobacz także:
W części regionów tempo przyrostu zaległości jest znacznie wyższe niż średnia krajowa. Najszybciej rosną one w województwach: zachodniopomorskim – wzrost o 13,3 proc. rok do roku i małopolskim – wzrost o 10,3 proc.
Może to – jak wskazują analitycy – oznaczać pogorszenie lokalnej koniunktury, większą wrażliwość firm na zmiany kosztów albo trudniejszy dostęp do finansowania.
Z drugiej strony są regiony, w których sytuacja zaczęła się poprawiać. Największy spadek zaległości odnotowano w województwach świętokrzyskim i łódzkim – odpowiednio o 9,3 proc. i 8,4 proc.
Rok 2025 przyniósł pierwsze oznaki stabilizacji po trudnym okresie z lat 2023–2024. Wtedy rosła zarówno liczba zadłużonych firm, jak i kwota zaległych zobowiązań.
W ubiegłym roku tempo przyrostu długu wyraźnie spadło. Łączne zaległości zwiększyły się o 1,24 mld zł, podczas gdy rok wcześniej wzrost wynosił niemal 2 mld zł. Dynamika wzrostu zadłużenia zmniejszyła się z 4,7 proc. w 2024 roku do 2,8 proc. w 2025 roku.
Jednocześnie z rejestrów dłużników ubyło około 22 tys. przedsiębiorstw.
Nie oznacza to jednak pełnej poprawy sytuacji. Średnia kwota długu przypadająca na jednego przedsiębiorcę systematycznie rośnie i w 2025 roku osiągnęła ponad 145 tys. zł.
– Tak gwałtowny przyrost kwoty długu przy mniejszej liczbie dłużników dowodzi, że problemy finansowe „puchną” u firm już zadłużonych. Dla kontrahentów oznacza to radykalny wzrost ryzyka transakcyjnego – zwraca uwagę Paweł Szarkowski.
Największą część przeterminowanych zobowiązań generują cztery sektory gospodarki: handel hurtowy i detaliczny – 8,7 mld zł, przemysł – 7,5 mld zł, budownictwo – 5,9 mld zł oraz transport, spedycja i logistyka (TSL) – 3,3 mld zł.
W handlu oraz transporcie widać jednak lekką poprawę i niewielki spadek zaległości. W innych sektorach sytuacja się pogarsza. W przemyśle zadłużenie wzrosło o 686 mln zł, w budownictwie o ponad 295 mln zł, a w sektorze nieruchomości aż o ponad 21 proc.
Szczególnie trudna sytuacja dotyczy firm transportowych. Problemy z terminowym regulowaniem zobowiązań ma tam około 8,6 proc. przedsiębiorstw.
Eksperci zwracają uwagę, że w niektórych specjalistycznych działalnościach skala problemów jest jeszcze większa. Przykładowo w sektorze wynajmu samochodów zaległości ma około 16 proc. firm, a w produkcji margaryny nawet ponad jedna czwarta podmiotów.
To oznacza, że w wielu branżach ryzyko współpracy z nierzetelnym kontrahentem jest dziś bardzo wysokie.
Zobacz także:
Zdaniem ekonomistów miniony rok przyniósł stopniową stabilizację po trudnym okresie dla biznesu, jednak sytuacja wciąż pozostaje krucha.
– Rok 2025 był dla przedsiębiorstw okresem stopniowej stabilizacji po trudnym 2024, choć rozwój sytuacji był silnie zróżnicowany branżowo i geograficznie – ocenia dr hab. Waldemar Rogowski, główny analityk BIG InfoMonitor.
Jak dodaje, firmy nadal mierzą się z presją kosztową, wysokimi wynagrodzeniami, konkurencją tańszego importu oraz słabszym popytem na rynkach zagranicznych.
– Punktem zwrotnym początku 2026 r. jest konflikt na Bliskim Wschodzie. To, jakie skutki gospodarcze przyniesie, zależy przede wszystkim od tego, jak długo będzie trwał – zaznacza Rogowski.
Według analityka długotrwały wzrost cen surowców energetycznych mógłby podbić inflację i zahamować ożywienie gospodarcze, a w skrajnym scenariuszu nawet doprowadzić do spowolnienia lub stagflacji.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze