Po miesiącach oczekiwania pojawiła się opinia, od której zależał dalszy bieg jednej z najbardziej wstrząsających spraw kryminalnych ostatnich miesięcy w Toruniu. Biegli uznali, że obywatel Wenezueli podejrzany o brutalny atak na 24-letnią Klaudię K. był poczytalny w chwili czynu. To oznacza, że śledczy mogą kierować sprawę do sądu.
Prokuratura Okręgowa w Toruniu otrzymała opinię sądowo-psychiatryczną dotyczącą 19-letniego Yomeykerta R.-S. Z informacji przekazanych przez śledczych wynika, że podejrzany był poczytalny i może odpowiadać przed sądem. Ten dokument miał kluczowe znaczenie dla dalszego toku postępowania, bo wcześniej śledztwo zostało przedłużone właśnie w oczekiwaniu na wyniki badań psychiatrycznych.
W ostatnich tygodniach prokuratura informowała, że zakończyła już obserwację sądowo-psychiatryczną podejrzanego, ale do czasu sporządzenia pełnej opinii nie mogła zamknąć jednego z najważniejszych wątków sprawy. Teraz ta przeszkoda zniknęła.
Sprawa dotyczy zdarzenia z nocy z 11 na 12 czerwca 2025 roku. Około godziny 1.10 w toruńskim parku Glazja 24-letnia Klaudia K. została zaatakowana podczas powrotu z pracy. Według ustaleń śledczych napastnik zadał jej kilkadziesiąt ciosów nożem w głowę, szyję i klatkę piersiową. Kobieta trafiła do szpitala, gdzie zmarła po blisko dwóch tygodniach. Była doktorantką Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu.
Ta zbrodnia od początku wywoływała ogromne emocje nie tylko w Toruniu, ale i w całym kraju. Miejsce ataku stało się symbolem tragedii, a sprawa szybko przerodziła się w jedno z najgłośniejszych śledztw kryminalnych ubiegłego roku.
Podejrzany został zatrzymany krótko po ataku i od tamtej pory pozostaje w areszcie. Prokuratura zarzuca mu zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem oraz działanie z motywacji zasługującej na szczególne potępienie. Za taki czyn grozi kara dożywotniego pozbawienia wolności.
Opinia biegłych była jednym z ostatnich brakujących elementów przed zakończeniem postępowania przygotowawczego. Po jej uzyskaniu prokuratura zapowiedziała sporządzenie aktu oskarżenia.
Decyzja biegłych nie przesądza jeszcze o wyroku, ale ma fundamentalne znaczenie dla całej sprawy. Oznacza bowiem, że nie ma podstaw, by wyłączyć podejrzanego z odpowiedzialności karnej z powodu niepoczytalności. To właśnie dlatego w piątek śledztwo weszło w nowy, wyraźnie bardziej zaawansowany etap.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze