W imieniu rządu minister Kosiniak-Kamysz odpowiedział na propozycję prezydenta, która przewiduje, że NBP sfinansuje zakupy dla Polskiego wojska ze zgromadzonego złota. Prezydent wskazuje, że byłyby to pieniądze nieoprocentowane (dodajmy, że odsetki od SAFE niektórzy oceniają na setki miliardów złotych) i pod całkowitą kontrolą Polski a nie Brukseli, która sobie zastrzega w każdym momencie program wstrzymać.
Rząd ustami Kosiniaka-Kamysza wyraźnie wskazuje, że dalej interesują go pieniądze z UE nawet jeśli umowa ma wiele trudnych i niebezpiecznych klauzul. Prezydent wydaje się, że jest temu przeciwny tworząc swój pomysł z prezesem Glapińskim z NBP.
Trzeba zadać obiektywne pytanie: gdzie był prezes Glapiński w czasie rządów PiS-u i nie wspomógł wtedy działań rządu w uzbrajaniu polskiej armii? Prezydent wskazuje również że pożyczka SAFE to de facto wciśnięcie na siłę Polsce uzbrojenia firm europejskich, co podważa nasz sojusz ze Stanami Zjednoczonymi, którego sprzęt wydaje się lepszy, sprawdzony w boju, przewyższający inne technologie wojskowe i bardziej kompatybilny do obecnego sprzętu polskiej armii.
Ostatni argument prezydenta to, że obecna decyzja obciąża przyszłe pokolenia bo to one będą pracować na spłaty i przy dzisiejszej ujemnej demografii może to być wysiłek przerzucony na przyszłe pokolenia nie do zrealizowania. Tak więc argumentów jest wiele. Czas chyba nie na pochopne decyzje i przyspieszanie decyzji, ale na rozważną debatę specjalistów i najwyższych organów w państwie i podjęcie wspólnej najlepszej decyzji.
W środę podczas konferencji prasowej po spotkaniu z prezesem NBP Adamem Glapińskim prezydent Karol Nawrocki powtórzył swoje wątpliwości dotyczące programu SAFE. Zaznaczył, że celem spotkania z Glapińskim było znalezienie - jak mówił - korzystnej, suwerennej, bezpiecznej, dobrej i efektywnej alternatywy dla tego programu. Zapowiedział, że jeszcze w środę wystosuje do premiera Donalda Tuska i do ministra obrony narodowej pismo z zaproszeniem na spotkanie ws. „SAFE 0 proc.”
Do tych informacji szef MON odniósł się na platformie X.
„Program SAFE daje najszybsze i konkretne środki na modernizację polskiej armii dlatego wojskowi, przemysł zbrojeniowy oraz wszyscy, którym na sercu leży wzmocnienie siły naszej armii apelują i liczą na podpis pod ustawą (o SAFE) przez prezydenta Karola Nawrockiego” - zaznaczył Kosiniak-Kamysz.
Jak dodał, jeśli jednak pojawią się kolejne instrumenty finansowania armii „Wojsko Polskie tylko na tym zyska”. „Nie jako alternatywa dla SAFE, ale dodatkowe środki wzmacniające bezpieczeństwo” - podkreślił szef MON.
W ubiegły piątek Sejm przyjął poprawki Senatu do ustawy wdrażającej program SAFE ws. m.in. braku finansowania spłaty pożyczki z budżetu MON. W izbie wyższej parlamentu ustalono także m.in., że będzie obowiązek prowadzenia kontroli antykorupcyjnej i kontrwywiadowczej przez ABW, SKW i CBA podczas wykorzystywania środków finansowych z programu. Ustawa trafiła do prezydenta, który ma 21 dni na podjęcie decyzji. Polski rząd planuje podpisać umowę pożyczkową dotyczącą programu w drugiej połowie marca.
Polska jest największym beneficjentem unijnego programu SAFE - może z niego pozyskać ok. 43,7 mld euro, czyli prawie 200 mld zł. Według deklaracji rządu, 89 proc. środków z SAFE ma trafić do polskich firm zbrojeniowych. W swoim wniosku o pieniądze z SAFE, polskie MON zawarło łącznie 139 projektów, na których realizację mają one zostać przeznaczone. Obejmują one najważniejsze produkty polskiej zbrojeniówki, jak przeciwlotnicze wyrzutnie Piorun, wozy bojowe piechoty Borsuk czy armatohaubice Krab.(
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze